Książki pod „kopniętym kątem”

Książki wcale nie są nudne. Wie o tym każdy czytelnik. Jednak bywa, że nudne wydaje się ich ulokowanie w zajmowanym przez nas mieszkaniu. Tymczasem wystarczy odrobina wyobraźni, na której brak pewnie nie mogą narzekać mole książkowe i zamiast skrajnie uporządkowanego regału z woluminami możemy stworzyć niecodzienną ozdobę. Wystarczy regał nieco… kopnąć. Wymaga to oczywiście trochę pracy, jednak warto. Ściana w tym celu musi być odpowiednio przygotowana – niestety wymaga to nieco więcej niż tylko wyobraźni i śmiałego planu. Tutaj umiejętności murarskie będą nieocenione. Należy wykuć kształt rombu celującego jednym kątem w podłogę. Nie musi być on bardzo głęboki, gdyż w nim będzie osadzony jeszcze właściwy, drewniany regał. Regał ten powinien mieć półki osadzone w jednakowej od siebie odległości, wzmocnione dodatkowo podpórkami rozłożonymi symetrycznie. Jest to niezbędne, gdyż książki nie będą się opierały o podłoże wyłącznie jedną krawędzią, jak to ma miejsce na normalnej półce, ale będą też leżały na sobie, zatem grawitacja utrudni ich wyjmowanie i po paru „aktach czytelniczych” mielibyśmy na półkach niezły bałagan. Ściana musi być otynkowana, tak jak pozostała część pokoju, chyba że właściciel decydował się na pozostawienie nagich cegieł, co również daje interesujący efekt. Takie rozwiązanie znakomicie przyjmie się w młodzieżowym pokoju, jednak nieco „starsze roczniki”, a nieograniczone poprzez sztywne ramy przyzwyczajeń również będą zadowolone sięgając po ciekawą książkę z także ciekawej półki.